ZALEWO Pod Omegą Iława Koegel
Mistrz Polski PPJK klasa T-3

Wrota Mazur, jezioro Roś – Puchar Burmistrza Miasta Pisz.

350 km, 6,5 godziny, przez Warmię, w otulinie Mazurskiego Parku Krajobrazowego… i dotarliśmy do Pisza. Jeszcze tylko mała przeprawa przez las i ukazała się nam baza kolejnych eliminacji – Wrota Mazur nad jeziorem Roś. Ośrodek jeszcze w budowie względem wizualizacji ze strony internetowej, ale już prezentuje standard (domki, restauracja) na bardzo wysokim poziomie… Szczególnie widać to po cenach, bo w restauracji nie zagościliśmy a do domków się nawet nie zbliżyliśmy ;). No ale dzięki temu jasno określona jest grupa docelowa gości – z grubymi portfelami :).

Regaty (bo przyjechaliśmy tu na regaty) odbiegały nieco standardem zarówno od pięknych domków, jak też od innych imprez eliminacyjnych, na których gościmy w sezonie. Co prawda można wiele wybaczyć, bo po pierwsze był to chyba debiut regatowy ośrodka (nie licząc imprez firmowych); po drugie zaangażowanie i chęci osób (z panem Mariuszem na czele) były bardzo duże.
Nie chciałbym tutaj wytykać błędów, ale zrobię na koniec małe zestawienie plusów i minusów, a być może nowy organizator na tym skorzysta, uwzględniając je przy kolejnej imprezie :).

Wyścigi były bardzo przyjemne, wiatr dopisał nawet w niedzielę, wbrew prognozom. 4 starty w sobotę, 2 w niedzielę. W klasie T-3 wszystkie biegi wygraliśmy. Malownicze genakery Skippi 650 urozmaicały nam krajobraz.

Wyniki (by Admirał, oficjalnych nie mamy)

T-1
1. Nikita
2. Proton
3., 4. Delphia 21 z lokalnej bazy

T-2
1. Cors T-2 Neoprofil
2. Miłomłyn
3. Venkor
4. Domino
5. Santana

T-3
1. ZALEWO
2. SOSNA
3. Bolero Bełbot
4. Hornet 29

Skippi 650
1. „NAWIGATOR AMW”
2. Chłopaki z Olsztyna
3. Panowie z Nowego Dworu Maz. i Torunia „MECHANIK AMW”
4. Chyba Prezes
5. Chyba AMW
6. Chyba WAT 1
7. Chyba WAT 2

plusy

  • zaangażowanie i chęci
  • ładny akwen
  • darmowe toalety / prysznice, na bieżąco sprzątane (patrz foto z niebieskim kontenerem)
  • dobre grillowane jedzonko w sobotę wieczorem w ramach wpisowego
  • wesoły koncert duetu szantowego (dało się imprezę rozkręcić)
  • darmowe zasilanie 230V w porcie
  • darmowy dźwig (slip był również, ale z powodu niskiego stanu wody w porcie, prawie bezużyteczny)
  • pomoc pana Mariusza i WOPRu przy wypływaniu/wpływaniu z/do portu

do poprawy naszym zdaniem

  • pogłębienie portu i slipu
  • punktualność komisji (zawodnicy nie doczekali się rozpoczęcia i odprawy bez żadnej informacji o opóźnieniu i poszli sobie po prostu; nie doczekał się również Burmistrz Pisza, którego obowiązki zmusiły do powrotu przed rozpoczęciem)
  • rozstawianie trasy trwało bardzo długo i w sobotę mało adekwatnie do kierunku wiatru
  • bardzo wysokie ceny napojów i konsumpcji (nawet w sekcji dla zawodników, w osobnym budynku)
  • nagród nigdy za wiele 🙂

W naszym odczuciu, nie licząc nawet ilości jachtów (niespełna 20), była to bardzo mała impreza, jakby kolejna, rzutem na taśmę „firmówka” organizatora. Świadczył o tym również brak sponsorów, brak naklejek sponsorskich na burtach i przez to chyba również bardzo symboliczne upominki. Przyzwyczailiśmy się trochę do co najmniej -nastu logo na materiałach reklamowych, do większego rozgłosu w różnych mediach (Po Koronowie, Włocławku i nawet lokalnej imprezie w Charzykowach). Oczekujemy też siłą rzeczy bardziej profesjonalnej organizacji.

Czekamy na obiecane zdjęcia od organizatora.

Film z pokładu WAT Sailing Team (Skippi 650)

Powiązania:

Comments

  1. Poprawia sie w przyszlym roku:). Bardziej smuci fakt ze juz drugi organizator odwolal regaty.

  2. Maciej Lunitz says:

    Pierwszy to chyba nie miał wpływu, zabrakło zaplecza, drugi za mało serca wkładał i odpuścił 😉
    A tu, zobaczymy co będzie już na finałach…

Speak Your Mind

Connect with Facebook

*