ZALEWO Pod Omegą Iława Koegel
Mistrz Polski PPJK klasa T-3

Jeziorak Kapryśny. Iława 2013.

Do Iławy i przystani Pod Omegą zawsze miło wracać. Gospodarze całym sercem dbają o każdy szczegół, aby goście czuli się komfortowo i dobrze wspominali pobyt nad Jeziorakiem. Zwyczajowo jest to ostatnia impreza eliminacyjna Pucharu Polski Jachtów Kabinowych. Liście na drzewach powoli zmieniają kolor, w powietrzu czuć zbliżający się wrzesień. 

24 sierpnia 2013, na starcie Żeglarskiego Pucharu Iławy stawiło się 69 jachtów w 8 klasach. Wyjątkowo licznie, jak na regaty eliminacyjne, obsadzone były klasy T-3 (17) i T-2 (20).

Skład załogi:

  • Maciej Lunitz
  • Bogusław Lunitz
  • Michał Ilkowski

Zdobyliśmy brąz tym razem. Bardzo zmienne i nieprzewidywalne warunki stanowiły o trudności żeglowania w ten weekend. Podmuchy „chodziły” po jeziorze, jak zbłąkane owce, to tu, to tam. Do tego udało nam się trafić na mieliznę podczas wyścigu długodystansowego w niedzielę. Do lepszego wyniku  zabrakło trochę szczęścia.

Na sobotę komisja (SG Janusz Kulpeksza) zaplanowała 4 wyścigi. Pierwszy z nich – długodystansowy na rozlewisko szałkowskie był wyścigiem memoriałowym, dodatkowo klasyfikowanym. W najkrótszym czasie przepłynął go Mariusz Wandasiewicz na Sigmie. Miał on 15 sekund przewagi nad Piotrem Adamowiczem na Corsie T-2. W klasie T-3, po zaciętej walce z załogą Radka Żurka na Focusie 800, udało nam się wygrać.

Kolejne 2 wyścigi przeprowadzone zostały na wysokości Szałkowa, w układzie trapezowym. Pierwszy z nich doskonale pasuje do określenia „kapryśny”. Łódki płynące obok siebie miały zupełnie inny wiatr. Wielka loteria. Z dużą masą naszej łódki trudno wykorzystać chwilowe podmuchy i ostatecznie skończyliśmy bieg na 6 miejscu. Drugi krótki wyścig. po pięknym starcie, prowadziliśmy od samego początku. Utrzymaliśmy prowadzenie przez 4 boki, kiedy na piątym – z wiatrem, ucichło… Na ogonie mieliśmy Radka Żurka i Jacka Samsela. Obaj dostali wiatr nieco wcześniej i nas dogonili. Wielkie zamieszanie na boi, tuż przed halsówką na metę (około 10 jachtów) przetasowało wyniki. Po boi płynęliśmy w stożku Focusa i Santany. Dodatkowo pojawił się Karol Górski (Saturn 25 – Tomcolor), który na czystym wietrze przegonił nas tuż przed linią mety. Po pięknym wyścigu i niefortunnej końcówce – miejsce czwarte.

Sobotę skończyliśmy z pięcioma punktami (zakładając kolejne wyścigi i licząc odrzutkę najgorszego wyniku). Radek Żurek punktów miał 3, Jacek Samsel – 4, Karol Górski – 6.

Organizator – rodzinna ekipa Pod Omegą, przygotował dla uczestników smaczny obiad, flaki, bigos, różnorakie pierogi. Wieczorem grał w portowej tawernie zespół szantowy „Męski punkt widzenia”. Gardła zdzieraliśmy również przy ognisku i swoich gitarach 🙂 . Było wesoło do późnych godzin nocnych.

W niedzielę zaplanowano 2 długie wyścigi – do Szałkowa i drugi – z powrotem do Iławy. Różne rzeczy mogą się dziać podczas takich wyścigów, tym bardziej na bardzo wąskim pasie jeziora, gdzie wiatr jest nieprzewidywalny. Właśnie tutaj w pierwszym wyścigu trafiliśmy na mieliznę, gdy toczyliśmy walkę z czołówką. Kierunek wiatru pozwalał na płynięcie jednym halsem, choć chwilami skręcał się tak, że trzeba było płynąć do brzegu. W takim właśnie momencie stanęliśmy. Strata nie do odrobienia. Wynik: 5.

Wyścig powrotny rozpoczął się rozbiegiem pod wiatr i półwiatrem po pierwszej boi. Po drugim znaku obraliśmy kierunek Iława. Na górnej boi wchodziliśmy tuż za Focusem Radka Żurka. Udało nam się go wyprzedzić, jednak na kolejny znak on wpłynął przed nami. W czasie, gdy zajęliśmy się pilnowaniem innych załóg i szukaniem wiatru, Radek popłynął nieco krótszą drogą i jakby trochę szybciej… Na dobre mu to wyszło. Żeglowaliśmy na drugiej pozycji do samej mety.

Dobre wyniki w tym dniu Karola Górskiego (a słabe nasze 😉 ) pozwoliły mu zdobyć jednopunktową przewagę nad nami. Karol żeglował bardzo dobrze, zna doskonale akwen i mimo, że łódkę miał bardziej „turystyczną” od naszej, udało mu się zdobyć srebro – gratulacje! 🙂 . Jacek Samsel po 4 i 6 miejscu w niedzielę, spadł na pozycję 4 w ogólnej klasyfikacji.

Około godziny 15:00 nastąpiło uroczyste zakończenie regat. Burmistrz Zalewa Marek Żyliński, wręczał medale i dyplomy. Rozlosowano wśród uczestników dużo nagród, m. in. silnik elektryczny, zaburtowy.

Bardzo dziękujemy Stanisławowi Kasprzakowi i całej ekipie Pod Omegą za pięknie przeprowadzoną imprezę!

Powiązania:

Speak Your Mind

Connect with Facebook

*